Maryja, nosząc pod sercem Dziecię Jezus, nie chowa Go dla siebie, ale niesie go innym, czego przykładem jest spotkanie z krewną Elżbietą. Spotkanie pełne radości. O tym mówi dzisiejsza Ewangelia i komentujący ją ks. Stanisław Gurba – duszpasterz niesłyszących w diecezji sandomierskiej.

Ewangelia na dzisiejszy dzień (Łk 1,46-56)

W owym czasie Maryja rzekła:

«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.