Tydzień po uroczystości Zesłania Ducha Świętego w Kościele obchodzona jest uroczystość Najświętszej Trójcy. To jedna z podstawowych prawd chrześcijańskiej wiary, że Bóg jest jeden w trzech Osobach – Ojciec, Syn i Duch Święty zjednoczeni ze sobą w miłości. Co ów Trójjedyny Bóg ma wspólnego z tańcem?

Na to pytanie odpowiedział ks. Tomasz Filinowicz w kazaniu wygłoszonym dziś w Duszpasterstwie Niesłyszących Archidiecezji Wrocławskiej. Kapłan przywołał jednego z XX-wiecznych teologów protestanckich Jurgena Moltmanna, który wyjaśniając tajemnicę Trójcy Świętej mówił o perychorezie. Określenie to oznacza przenikanie się Osób Trójcy Świętej, ale bywa też tłumaczone jako miłosny taniec Trzech. Poprzez tajemnicę Wcielenia do owego tańca Bóg zaprosił człowieka, czyli mnie i Ciebie.